500 g kuskusu
sok z 1 cytryny na 100 g kuskusu = sok z pięciu cytryn
3 łyżki oliwy na 100 g kuskusu = 15 łyżek oliwy
1 lub 2 cebule (zależy, jakie ostre kto lubi)
4, 5 pomidorów
1 zielona i 1 żółta papryka
rodzynki
sól i pieprz do smaku
w prawdziwym przepisie jest jeszcze natka pietruszki, ale ja nie znoszę pietruszki, więc nie ma mowy. No dobrze: pęczek posiekanej natki pietruszki (tfu)
Istotne: trzeba to robić 24 h przed podaniem!
Suchy kuskus wrzucić do sporej miski, zalać sokiem z cytryny, oliwą; wymieszać bardzo porządnie. Warzywa pokroić w kostkę (cebulę bardzo drobniutko!) i z rodzynkami domieszać do kaszy. Zostawić na 24 godziny, żeby napęczniało (miska musi być spora!). Wymieszać porządnie, dosolić, dopieprzyć, ew. dokwasić; przed podaniem posypać pietruszką, jeśli już ktoś musi ;-)
Z tym przepisem wiąże się anegdotka. Robiłam taboulé na urodziny Kubusia. Moja matka powiedziała: "ja tego nie zjem, nie jadam surowej kaszy!" Mój małżon powiedział: "ja tego nie zjem, nie jadam warzyw!" Po czym zjedli cały garnek na spółkę i musiałam robić drugą porcję :D
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen