Jest to przepis Fr. Gröppel, zaprzyjaźnionej pani z lat studenckich. Drugi człon nazwy pochodzi ode mnie - z powodów oczywistych :-) Nie jest to danie, które polecałabym na romantyczną kolację we dwoje :D
puszka fasoli, białej albo czerwonej (wypłukać)
średnia cebula
2 ząbki czosnku
tymianek, optymalnie świeży, oczywiście
3 łyżki oliwy
1 łyżka octu
sól i pieprz
Wszystko oprócz fasoli zmielić, w małym malakserze albo końcówką do siekania. Ma być gładka masa. Fasolkę wrzucić do miski, polać sosem, wymieszać i zostawić na min. godzinę - optymalnie na całą noc. Ostre jak cholera i pyszne, zwłaszcza jako dodatek do ciężkiego mięsa.
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen