Pomysł na to danie pochodzi z - za przeproszeniem - fixa w proszku. Niemniej, bez fixa też można to zrobić i wtedy wychodzi tak:
1/2 kg mielonego, mieszanego
1/2 kg ziemniaków (optymalnie niedużych)
1 średnia cebula
2 czerwone papryki (ca. 300 g)
2 łyżki oliwy, trochę wody
przyprawy (ostre, np. papryka)
Nastawić piekarnik na 200°. Mięso ostro przyprawić, następnie uformować z niego kulki (nieduże, takie trochę większe niż śliwki) i ułożyć na piekarnikowej blasze. W dużej misce zrobić sos: dwie-trzy łyżki oliwy, trzy łyżki wody, ostre przyprawy (sól, pieprz, papryka, co kto lubi). Warzywa pokroić - paprykę w grubą kostkę, cebulę i ziemniaki w grube rożki - wrzucić do michy i dokładnie wymieszać, żeby się pokryły tym sosem. Wysypać na blachę tak, żeby nie przykrywały mięsa. Piec ok. pół godziny, aż ziemniaki będą miękkie.
Tajemnicą tej potrawy jest sos, który wytapia się z mięsa i warzyw; to się wszystko tak razem kisi i przechodzi - mniam! A to tłuste potem zostaje na blasze, więc potrawa w sumie dietetyczna. Świetny pomysł. A można nakroić tego w cholerę i np. na imprezie dorzucać tylko kolejne blachy. Ważne, żeby przyprawy były wyraziste!
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen