Moja matka powiedziała, że nie umie upiec ziemniaków w piekarniku. Ziemniaki w piekarniku robi się tak:
ziemniaki (optymalnie nieduże)
oliwa
sól, pieprz
Ziemniaki wyszorować pod kranem (dla niemądrych konserwatystów: dobra, można i obrać), pokroić - jeśli są małe - w połówki, średnie w ćwiartki, duże w ósemki (itd.). Wrzucić do gara/miski. Zalać oliwą, zasypać solą i pieprzem, wymieszać, żeby się pokryły tym wszystkim. Wysypać na wyłożoną papierem blachę i wsadzić do pieca (225° na jakieś pół godziny). Jak się robią brązowawe na brzegach, znaczy: gotowe.
Optymalnie jest ułożyć je wypukłym do spodu, żeby możliwie nie przylegały do blachy - ale nie zawsze się da.
W wersji wytwornej można między nimi poukładać gałązki rozmarynu albo ząbki czosnku... Ale w sumie po co :)
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen