To takie szybkie i proste coś, co czasem robię, jak nie mam pomysłu na obiad. Trwa tyle, ile gotowanie makaronu. Na dwie osoby:
200 g makaronu (ja lubię farfalle)
100 g krewetek z supermarketu
garść czarnych oliwek
garść pomidorów koktajlowych
2-3 ząbki czosnku
oliwa (ze 3-4 łyżki)
pół słodkiej śmietanki (100 g)
żółtko
Postawić wodę na makaron. Oliwę wlać na dużą patelnię (na której zmieści się potem całość) i włączyć pod tym średnie grzanie. Czosnek przecisnąć przez praskę i wrzucić do oliwy, niech się tak trochę w tym spoci i zacznie pachnieć. Dorzucić krewetki, wymieszać porządnie, dusić dalej. (Prawdopodobnie można już wrzucać makaron do zagotowanej wody, więc wrzucić.) Oliwki pokroić wzdłuż, pomidorki w poprzek. Wrzucić do krewetek, wymieszać, niech się dusi. Śmietanę rozbełtać z żółtkiem. Ugotowany makaron odlać i wrzucić na patelnię, wymieszać. Zalać śmietaną z żółtkiem i mieszać na małym ogniu, aż zgęstnieje. Posolić i popieprzyć.
Nadaje się dla gości, jeśli ugotuje się wcześniej makaron i poddusi krewetki - złożenie wszystkiego do kupy trwa 10 minut.
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen