Nie do wiary: odkryłam orkisz. Po niemiecku Dinkel, czyli ukochane pożywienie wszystkich eko-świrów. Z mąki orkiszowej jest przepyszny chleb, o takim lekko orzechowym posmaku, ale nie wiedziałam, że można go też ugotować w ziarenkach! Można i jest pyszny. Sałatkę robi się tak:
szklanka ziaren orkiszu --> ugotować*
mała puszka kukurydzy (125 g)
2 szalotki (fioletowa cebula też ujdzie)
2 łyżki kaparów
12-15 pomidorków koktajlowych
sok z połówki cytryny
parę łyżek oliwy z oliwek
sól, pieprz do smaku
Wymieszać wszystko - pomidorki pokroiwszy na połówki a cebulkę na drobną kosteczkę. Sałatka najlepiej smakuje rzecz jasna po paru godzinach w lodówce.
W oryginalnym przepisie była świeża mięta, ale to był straszny błąd. Wrzuciłam posiekaną świeżą miętę i wszystko zrobiło się przeraźliwie gorzkie i miętowe. Niemniej, rzeczywiście bardzo egzotyczne w smaku. Zatem świeża mięta, jak ktoś lubi gorzkie, miętowe i orientalne :)
*O gotowaniu orkiszu w Wujku Dobra Rada - jest deczko upierdliwe.
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen