Przepis z biskupa, czyli Josepha Imbacha, "Kuchnia, kościół i rozkosze gotowania".
cycek gęsi (co najmniej 900 g)
700 g kasztanów, jeśli w łupach, lub
500 g kasztanów gotowych, obranych i ugotowanych
25 g masła
4 duże łyżki cukru
100 ml bulionu mięsnego
100 ml sosu pieczeniowego (instant)
Cycek wkłada się do pieca i piecze, na koniec wstawić pod grill, żeby się skórka zrumieniła.
W tym czasie robi się sos:
Jeśli kasztany są w łupach, najlepiej robić je dzień wcześniej, mianowicie tak: poprzekrajać na połówki wzdłuż, poukładać na blasze przeciętym do dołu i upiec w piekarniku. Ostudzić, poobierać łupy, gotowe.
Jeśli weźmie się gotowe kasztany, obrane i ugotowane, smakują tak samo pysznie, a nie trzeba się z nimi użerać.
Masło roztopić w garnku, dodać cukier i przesmażyć wszystko na jasnobrązowy karmel. Wrzucić w toto kasztany i porządnie wymieszać. Zalać bulionem i sosem pieczeniowym i gotować na wolniutkim ogniu pod przykryciem 15 min. Jak kto lubi, można dodać trochę tego, co wypłynęło spod gęsi.
Upieczony cycek pokroić w plasty i polać sosem.
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen